09-10-2007   07:34:57
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Nie lecą na pomoc

Przez trzy dni nie było w Polsce żadnego samolotu sanitarnego. Dwa miały uszkodzone podwozie, trzeci, który kupiono za 5 mln dolarów, musiał polecieć na przegląd techniczny do fabryki we Włoszech. Polska ma tylko trzy takie maszyny.

Wczoraj wszystkie samoloty były na miejscu. Piaggio pomyślnie przeszedł przegląd, a dwie Mewy wyleciały z hangarów. Jak dowiedziało się "Życie", jeden z samolotów z Mielca złamał jednak podwozie w trakcie kołowania na lotnisku w Warszawie. Dyrekcja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego wpadła w panikę. Pospiesznie nakazano sprawdzić stan drugiej maszyny. Okazało się, że i ona ma tę samą wadę konstrukcyjną. Prędzej czy później też uszkodziłaby sobie podwozie .

"Gdyby stało się to zimą, moglibyśmy sobie nie poradzić" - mówi Janusz Roguski, pilot w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym. "Śmigłowce, które mamy, są bardzo przestarzałe. Mogą latać tylko w dzień i to przy dobrej pogodzie, bo nie mają odpowiedniego oprzyrządowania".


powrót