12-10-2007   21:16:33
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Zapadalność na schyłkową niewydolność nerek wzrasta szybciej niż liczba przypadków przewlekłej niewydolności nerek.

The incidence of end-stage renal disease is increasing faster than the prevalence of chronic renal insufficiency. Hsu C, Vittinghoff E, Lin F, Shlipak MG. Ann Intern Med (Jul) 2004; 141: 95.

W ostatnich latach, na świecie obserwuje się postępujący, przez niektórych uznany wręcz za epidemiczny, wzrost liczby chorych ze schyłkową niewydolnością nerek (ESRD - End-Stage Renal Disease). Za najważniejsze tego przyczyny uważa się starzenie się populacji oraz zwiększenie zapadalności na cukrzycę i wzrost występowania częstości nefropatii nadciśnieniowej, a także zwiększoną ekspozycję na nefrotoksyny, w tym większe zużycie środków analgetycznych. Wdrożony obecnie w USA program "Zdrowe Społeczeństwo 2010"("Healthy People 2010") ma na celu zmniejszenie częstości występowania ESRD. Podstawą zapobiegania i tworzenia tego typu planów strategicznych jest lepsze zrozumienie czynników prowadzących do rozwoju choroby. Autorzy, aby zbliżyć się do tego celu, postanowili sprawdzić w jakim stopniu, wzrost liczby przypadków ESRD jest zależny od wzrostu częstości występowania przewlekłych nefropatii. Dokonali oni analizy danych znajdujących się rejestrze NHANES (National Heath and Nutrition Examination Survey) II (obejmującym lata 1976-1980), NHANES III (1988-1994) oraz USRDS (US Renal Data System Registry). Badali oni zmianę w częstości występowania przewlekłej niewydolności nerek, zdefiniowanej jako zmniejszenie przesączania kłębuszkowego (GFR) do 15-59 ml/min i w częstości pojawiania się nowych przypadków ESRD. Okazało się, że w badanym okresie wzrost liczby przypadków ESRD był większy niż przyrost liczby chorych z przewlekłą niewydolnością nerek. W ciągu średnio 13 lat, liczba chorych dorosłych z przewlekłą niewydolnością nerek w USA wzrosła z 2.6 do 3.9 mln, co oznacza wzrost częstości występowania z 1970 do 2460 na 100 000 mieszkańców. Jednakże wzrost zapadalności na ESRD był jeszcze większy. W rezultacie, o ile spośród każdych 1000 dorosłych z przewlekłą niewydolnością nerek w 1978 roku, do ESRD dochodziło w 1983 roku 9 chorych, to już na każdych 1000 dorosłych z przewlekłą niewydolnością nerek w 1991 roku, przypadało 16 nowych przypadków ESRD w 1996 roku (współczynnik względnego ryzyka 1.7; 95% CI, 1.1-2.7).

Co to może oznaczać? Przede wszystkim, że epidemia ESRD w USA nie jest prostą pochodną większej liczby przypadków przewlekłej niewydolności nerek. Autorzy, zastosowawszy analizę wieloczynnikowej regresji Poissona, stwierdzili, że wzrost zachorowalności na przewlekłe choroby nerek odpowiada za wzrost liczby stwierdzanych przypadków jedynie w ok. 10%. W takiej sytuacji, za zwiększenie zapadalności na ESRD odpowiadają najprawdopodobniej inne czynniki: wcześniejsze i bardziej liberalne przyjmowanie chorych do leczenia nerkozastępczego, oraz lepsze przeżycie chorych z przewlekłą niewydolnością nerek w przebiegu innych chorób, takich jak np. zawał serca, udar czy niewydolność serca. W 1997 roku, wytyczne National Kidney Foundation zaleciły rozpoczynanie dializy przy GFR 10.5 ml/min/1.73 m2, co spowodowało, że w okresie 1995-2001, średni GFR przy rozpoczynaniu terapii nerkozastępczej wzrósł z 7.5 ml/min/1.73 m2 do 9.3 ml/min/1.73m2.

Ze względu na coraz bardziej powszechną wiarę lekarzy i chorych w korzystny efekt wcześniejszego rozpoczynania leczenia, zanim dojdzie do rozwoju objawów klinicznych mocznicy, ta dysproporcja pomiędzy przyrostem zapadalności na ESRD a wzrostem liczby przypadków z przewlekłą niewydolnością nerek prawdopodobnie się jeszcze zwiększy.

Alternatywną hipotezą wyjaśniającą obserwowane przez Autorów zjawisko, mógłby być szybszy postęp niewydolności nerek w ostatnich latach, co wydaje się mało prawdopodobne, zwłaszcza w świetle postępów w kontroli ciśnienia tętniczego i coraz szerszego zastosowania inhibitorów konwertazy angiotensyny. Wprawdzie w 1991 roku zdecydowanie większy był odsetek chorych z cukrzycą niż pod koniec lat 70-tych, a nefropatia cukrzycowa może postępować szybciej, jednak analiza wykazała, że przewaga przyrostu zachorowalności na ESRD nad wzrostem częstości występowania przewlekłej niewydolności nerek dotyczyła w podobnym stopniu populacji bez cukrzycy.

 Imed


powrót