26-10-2007   20:38:10
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Prywatne zdrowie

Już co najmniej 1,5 mln Polaków, czyli prawie co dwudziesty obywatel naszego kraju, korzysta z usług prywatnej służby zdrowia.

Jak informuje "Rzeczpospolita" przychody prywatnych przychodni rosną o 20 - 30 proc. rocznie. W tym roku to tempo powinno być jeszcze szybsze - dzięki ułatwieniom podatkowym dla pracodawców. Przedsiębiorcy z branży zacierają ręce, podliczając przyszłe zyski. Część z nich już myśli o szukaniu na giełdzie pieniędzy na dalszy rozwój.

Ten gwałtowny rozwój prywatna służba zdrowia zawdzięcza złemu stanowi publicznej opieki medycznej, ale nie tylko.

"Przyczyn jest kilka: wzrost gospodarczy, poprawa kondycji finansowej przedsiębiorstw, a także kłopoty firm z pozyskiwaniem pracowników. Firmy, chcąc pozyskać nowy albo zatrzymać dotychczasowy personel, oferują im dodatki pozapłacowe, w tym opiekę medyczną albo dodatkowe ubezpieczenia emerytalne" - mówi dziennikarzowi "Rzeczpospolitej" członek zarządu Lux-Med Anna Rutkiewicz.

Nic dziwnego, że prywatna opieka medyczna to znaczący segment naszej gospodarki. Jego roczne przychody szacowane są na 12 - 15 mld zł. Z jego usług korzysta stale lub sporadycznie ok. 1,5 mln osób, choć co odważniejsi analitycy mówią o 2 mln.

Oprócz najbardziej popularnej opieki w postaci pakietów wykupywanych przez pracodawców, tzw. abonamentów (o łącznej wartkości ok. 700 mln zł), obejmuje też usługi świadczone przez prywatne gabinety, placówki diagnostyki, laboratoria analityczne, prywatne przychodnie specjalistyczne i małe przychodnie osiedlowe, a także szpitale, których jest już blisko 190.

Wśród firm wykonujących diagnozy, jak wynika z szacunków Euromedic, prywatne przychodnie już dwukrotnie przeważają nad państwową służbą zdrowia.

Eksperci są pewni, że prywatne firmy opieki zdrowotnej odniosą sukces. "Jedną z głównych zalet prywatnych klinik czy szpitali jest bezkolejkowy dostęp do różnych specjalistów, zwykle niekrępowany skierowaniami, co jest sporym mankamentem systemu publicznego" - mówi "Rzeczpospolitej" dr Adam Kozierkiewicz z Ogólnopolskiego Związku Prywatnych Pracodawców Służby Zdrowia.


powrót