20-10-2007   23:56:38
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Polszczyzna na zdrowie?
Od tego roku pacjent podczas wypisu ze szpitala, na karcie informacyjnej z leczenia, np. zamiast łacińskiego skrótu nazwy choroby "CA" przeczyta rozpoznanie w języku polskim: "rak.

To nowe zalecenie ministra zdrowia. 21 grudnia 2006 r. wydał on rozporządzenie, które mówi m.in. o obowiązku wpisania rozpoznania choroby na karcie pacjenta, nie po łacinie - jak dotychczas - ale w języku polskim.

"Co zrobić w sytuacji, jeśli rodzina wręcz błaga, by nie powiedzieć choremu, że ma raka" - mówi "Gazecie Krakowskiej".Jarosław Ziemichód, kierownik izby przyjęć w szpitalu im. J. Dietla.

Wielu lekarzy uważa ten zapis za kontrowersyjny. "Nie jestem przekonany, czy posiadam prawo do ujawnienia pacjentowi całej prawdy o chorobie. Istnieją osoby, które po prostu nie chciałyby wiedzieć wszystkiego, które nie uniosą takiego ciężaru psychicznego. W przypadku poważnych schorzeń musimy być szczególnie ostrożni. Zgodnie z kodeksem etyki zawodowej posiadamy prawo, by w pewnych sytuacjach nie udzielać pełnej informacji o chorobie" - twierdzi Jerzy Freydiger, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Krakowie.

Prezes wskazuje na kolejny aspekt tej sprawy. "Rozpoznanie napisane po łacinie jest rozumiane w placówkach medycznych na całym świecie, a nasi pacjenci coraz częściej korzystają z pomocy lekarskiej za granicą. Nie można lekceważyć tego elementu. Poza tym łacińska jednostka chorobowa często jest trudna do przetłumaczenia po polsku".

Krzysztof Bederski, dyrektor ds. lecznictwa w szpitalu im. Jana Pawła II ucina dyskusję. "Pacjent ma obowiązek wiedzieć, na co jest chory" - powiada.

Szpital Powiatowy w Zakopanem już od kilku lat zastąpił łacinę językiem polskim. "Zdarzają się sytuacje, że chętnie napisałbym rozpoznanie po łacinie, ale wiem, że mam obowiązek poinformowania pacjenta i jego rodziny o chorobie" - mówi "Gazecie Krakowskiej" Sylweriusz Kosiński, dyrektor lecznicy.


powrót