W przyszłorocznym budżecie nie ma pieniędzy na kolejne podwyżki płac dla lekarzy i personelu medycznego. Oznacza to, że w maju może dojść do strajku służby zdrowia- pisze "Dziennik".
Październikowe podwyżki nie usatysfakcjonowały lekarzy. Od stycznia chcą zarabiać 5 tys. zł brutto (lekarze bez specjalizacji) i 7,5 tys. zł (specjaliści). O swoje upomina się też służba zdrowia z budżetówki, która podwyżek w ogóle nie dostała. Resorty zdrowia i finansów nie pozostawiają jednak wątpliwości.
- To, że jakaś grupa zawodowa domaga się podwyżek, nie oznacza, że je otrzyma, mówi wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. I przypomina, że resort nigdy nie obiecywał lekarzom, że dostaną w przyszłym roku więcej pieniędzy.


