26-10-2007   20:40:09
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Jak wyjść z długów

Lecznica powiatowa w Sulechowie w dwa lata i 10 miesięcy pozbyła się długów.

Jak pisze "Gazeta Lubuska" chorzy przyjeżdżają tu z własnej woli z odległych miejscowości.  Na oddziałach rehabilitacji, chirurgii ogólnej i onkologicznej oraz oddziale położniczo-ginekologicznym i neonatologicznym prawie połowa pacjentów jest spoza powiatu. A szpital na nich zarabia.

Jak lecznica zadłużona na blisko 7 mln zł zaczęła zarabiać? - Wyszliśmy z długów w trzech krokach - opowiada Beata Kucuń, dyrektorka sulechowskiego szpitala.

- W pierwszym kroku powiat spłacił 1,77 mln zł długu za zakupy, leki, usługi. Wtedy przestały rosnąć odsetki - wylicza Krzysztof Romankiewicz, starosta zielonogórski. Szpital podlega starostwu. - Wtedy wzięliśmy 800 tys. zł kredytu na obowiązkowe podwyżki dla pracowników - dodaje szefowa szpitala.

Mocno zmniejszyła się liczba pracowników - z 430 zostało 197 etatów. Nie były to same zwolnienia. Część osób przeszła do firm zewnętrznych obsługujących szpital.

- Rocznie mamy 850 porodów, z czego 46 procent to osoby spoza rejonu, a 25 procent zielonogórzanki - wylicza ordynator Krzysztof Rzepka. - Nie mamy dziś żadnych zobowiązań wymagalnych. Wszelkie kredyty spłacamy w ustalonym terminie - mówi Kucuń i dodaje - Mówiąc niefachowo: nie dajemy grosza na komorników i odsetki.


powrót