21-10-2007   00:07:35
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Minister zdrowia Zbigniew Religa wystąpił z wnioskiem o odwołanie szefa NFZ Jerzego Millera. Teraz wniosek zaopiniować ma Rada Funduszu, jednak premier nie musi uwzględniać jej opinii, podejmując decyzję o odwołaniu. Jerzy Miller otrzymał od premiera propozycję objęcia funkcji wiceministra finansów.

"Rzeczywiście pan premier mi taką propozycję złożył. Odpowiedziałem bez namysłu, że bardzo dziękuję, ale nie przyjmę, bo po prostu w tej koalicji dla mnie miejsca nie ma" - powiedział w TVN24 szef NFZ. Jerzy Miller poinformował, że jego rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim była bardzo konkretna i rzeczowa. "Pan premier mnie zaskoczył chęcią poznania aktualnego stanu służby zdrowia z punktu widzenia płatników" - zaznaczył.

Miller podkreślił, że nie zgadza się z pomysłem, aby od 1 października lekarze otrzymali nie podwyżki płac, ale tymczasowe dodatki.

"Od dwóch dni toczy się dla mnie mało zrozumiała dyskusja o tym, jak wprowadzić w życie podwyżki od 1 października. Wydawało by się, że naturalną rzeczą jest, że w zgodzie z systemem, czyli podwyższamy wartość umów ze wszystkimi którzy nas leczą i w ramach tych umów podwyższamy wynagrodzenie za nasze leczenie" - tłumaczył.

"Tymczasem jest pomysł, którego na pewno nie podpiszę, aby oprócz wynagrodzenia dać dodatek. Coś znowu jak ustawa 203, z którą borykamy się do dziś". Dodał, że "nie przypisuje tego pomysłu prof. Relidze.

powrót