09-10-2007   07:39:56
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Chcą rodzić w Polsce
Nasze szpitale stały się celem tzw. turystyki porodowej dla Ukrainek oraz kobiet Romów z Rumunii i Słowacji, które wolą dzieci rodzić w Polsce. Problem w tym, że nie są ubezpieczone, a same nie chcą płacić szpitalom za opiekę medyczną

- Co roku szpital traci na tym kilkadziesiąt tysięcy złotych - mówi reporterowi "Super Nowości". Bernard Waśko, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie - Musimy w nagłych wypadkach przyjmować obcokrajowców. Dotyczy to również rodzących kobiet. Niestety, rachunki wystawione przez szpital nie są regulowane.

- Moja siostra dwa lata temu rodziła w Lublinie. Najpierw chciała w Przemyślu albo Rzeszowie, ale sąsiedzi powiedzieli jej, że lepiej jest w Lublinie. - mówi Natalia spod Lwowa. - Jak to się załatwia? Na kilka dni przed terminem trzeba przyjechać do Polski i czekać na poród. Wiemy, że szpitale u was muszą przyjąć rodzącą.

Czy siostra płaciła za poród? Tak. Dała lekarzowi 50 dolarów. Rachunek? Nie, nie płaciła rachunku - zaprzecza.

Dyrektor Waśko pytany o możliwości windykacji należności, mówi, że próbowano już stworzyć taki system. - Koszty windykacji długu przewyższałyby jednak należność za opiekę medyczną nad pacjentem zza granicy - dodaje dyrektor - Dlatego zrezygnowaliśmy z pomysłu zatrudniania firm windykacyjnych i kancelarii prawnych.

Zdaniem dyrektora Waśko, im bliżej granicy położony jest szpital, tym większy ma problem z pacjentami - "turystami" niepłacącymi za usługi medyczne. Goście z zagranicy wybierają jednak te bardziej znaczące placówki medyczne, stąd najwięcej takich przypadków zdarza się w szpitalach wojewódzkich oraz tych położonych w dawnych stolicach regionów.

powrót