Tylko co dziesiąty młody lekarz chce pracować w kraju. Co trzeci stażysta i co czwarty lekarz bez specjalizacji jest zdecydowany wyjechać z Polski. Oprócz niskich zarobków, powodem takich decyzji są trudności związane z dostępem do specjalizacji.
W tym roku Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że 2 tys, młodych lekarzy uzyska możliwość zrobienia specjalizacji na tzw. etatach rezydenckich, finansowanych ze środków publicznych. To za mało, gdyż szacuje się, że każdego roku jest około 4,5 tys. nowych kandydatów na specjalistów.
Co roku ponadto akademie medyczne opuszcza ponad 2,5 tys. absolwentów. Rezydentury są praktycznie jedyną możliwością kształcenia młodych lekarzy. Osoby, które nie dostaną się na etaty rezydenckie, czekają na następny nabór. Często jednak okazuje się, że w kolejnym roku nie ma w ogóle przewidzianych miejsc na robienie konkretnych specjalizacji w regionie.
Jak pisze "Gazeta Prawna" w województwie dolnośląskim np. od dwóch lat nie można robić specjalizacji z z chirurgii dziecięcej, ogólnej czy stomatologicznej.
Część młodych lekarzy, po zdaniu Lekarskiego Egzaminu Państwowego i uzyskaniu prawa wykonywania zawodu decyduje się na wyjazd z kraju i robienie specjalizacji w innym państwie Unii Europejskiej.


