Podczas debaty w "Rzeczpospolitej" prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jerzy Miller podkreślił, że pacjentom łatwiej w tej chwili dostać się do przychodni czy na operację do szpitala.
Z danych NFZ wynika, że w kilku specjalizacjach medycznych - np. w kardiologii czy w onkologii, skrócił się czas oczekiwania na wizytę u lekarza. Mniej pacjentów jest też skazanych na leczenie poza miejscem zamieszkania: w województwach, w których specjalistyczne leczenie onkologiczne czy kardiologiczne było niemożliwe, powstają specjalistyczne szpitale.
Sami lekarze przyznają, że sytuacja - w niektórych dziedzinach - się poprawiła. Ale wskazują na nierozwiązane problemy. - Porada lekarza to nie wszystko. Pacjenci mają problem z uzyskaniem skierowania na prześwietlenie i badania krwi.
Leki są drogie, dostępne tylko dla znikomego odsetka chorych - komentuje na łamach "Rzeczpospolitej" prof. Jacek Szechiński, krajowy konsultant ds. reumatologii.


