Strajkują lekarze w blisko 100 szpitalach. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł ostrzegł, że sytuacja jest krytyczna.
Lekarze domagają się natychmiastowych 30-proc. podwyżek w tym roku oraz 100-proc. podwyżek w przyszłym roku. Żądają także zwiększenia publicznych nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB.
Zdaniem prezesa Konstantego Radziwiłła, wobec zapowiedzi rozpoczęcia 20 czerwca strajku generalnego w śląskiej służbie zdrowia oraz groźby "rozlania się" tej formy protestu na resztę kraju, rząd powinien znaleźć pieniądze na pokrycie lekarskich żądań.
Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy podał, że w regionie łódzkim strajkuje 28 szpitali, w lubelskim - 18, w śląskim - 18, w świętokrzyskim - 17, opolskim - sześć, mazowieckim - trzy, małopolskim - dwa, pomorskim - jeden i kujawsko-pomorskim - jeden.
Według OZZL, pracownicy, uczestniczący w strajku, nie ponoszą za niego konsekwencji prawnych, nawet jeżeli zostanie on uznany za nielegalny. Jednocześnie związek za niedopuszczalne uważa grożenie lekarzom jakimikolwiek represjami.


