Ministerstwo Zdrowia z roku na rok wydaje coraz więcej pieniędzy na kształcenie specjalistyczne lekarzy. W tym roku resort na ten cel chce przeznaczyć 175,2 mln zł, w 2005 r. wydał 135 mln, a w 2004 tylko 119,7 mln zł.
W większości branż medycznych jest jednak ciągle mało specjalistów. Na 100 tys. mieszkańców przypada w Polsce zaledwie 220 lekarzy, co stawia nas na przedostatnim miejscu w Europie. We Włoszech na 100 tys. mieszkańców jest 310 lekarzy, a we Francji - 260.
Latem tego roku specjalizację w całym kraju będzie mogło rozpocząć niespełna 3400 lekarzy, bo tyle stanowisk szkoleniowych przygotował resort. Liczbę tę ustala - jak wynika z rozporządzenia z 20 października 2005 roku - m.in. w oparciu o dane przekazane przez centra szkolenia medycznego w poszczególnych województwach.
Tylko 800 lekarzy otrzyma rezydentury, czyli stypendia umożliwiające im naukę. Pozostali będą musieli sami finansować kształcenie.
Problem zbyt małej liczby rezydentur nie jest nowy - pisze "Dziennik Polski". Ministerstwo wie, że dzisiaj lekarz bez specjalizacji nie liczy się na medycznym rynku pracy, zatem każdy uczyni wszystko, aby - zaciągając kredyt, obciążając wydatkami rodzinę - specjalizację ukończyć.


