W przyszłym tygodniu projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych trafi do konsultacji społecznych. Środowisko farmaceutyczne uważa, że nowelizacja jest bardzo potrzebna, a szczególnie wprowadzenie definicji leku specjalistycznego stosowania.
Farmaceuci są zdania, że lista leków refundowanych powinna być regularnie nowelizowana. Chodzi przede wszystkim o to, aby były na nią wpisywane nowe leki generyczne. W opinii farmaceutów limit refundacyjny powinien być ustalony w oparciu o preparaty, które zapewniają ciągłość terapii, czyli są dostępne na rynku. Powinien to być koszyk leków, których łączny udział w rynku wynosi minimum 50 proc.
Preparaty generyczne są o 30-60 proc. tańsze od swoich oryginalnych odpowiedników. Z badań opinii społecznej wynika, że dzięki wprowadzaniu leków generycznych na listy refundacyjne wzrosła liczba pacjentów realizujących w całości wypisane recepty. Farmaceuci zarzucają przy tym lekarzom, że przepisują pacjentom drogie leki, mając do dyspozycji ich tańsze odpowiedniki.
"Lekarz nie powinien zastanawiać się, ile kosztuje dany preparat, bo po prostu nie ma takiej informacji. Moim zdaniem, to byłoby stawianie sprawy na głowie. Jeśli na liście leków refundowanych są leki tanie i drogie, to dlaczego czynić wyrzuty lekarzowi, że używa leków droższych" - argumentuje w odpowiedzi szef Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł.


