25-10-2007   05:01:25
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Będzie redukcja szpitali

Propozycja sieci szpitali, niezbędnych do zapewnienia prawidłowej opieki zdrowotnej, zostanie ogłoszona przez resort zdrowia w grudniu tego roku - zapowiedział minister Zbigniew Religa. Jego zdaniem powinna to doprowadzić do przekształcenia lub likwidacji tych szpitali, które nie znajdą się w sieci. Resort nie przyjmuje z góry żadnych założeń dotyczących liczby szpitali, które znajdą się poza siecią; ma ona wynikać z oceny rzeczywistych potrzeb.

Idzie o to, aby na podstawie analizy obecnej sytuacji wytypować te szpitale, które zapewnią obywatelom bezpieczeństwo zdrowotne. Szpitale, które znajdą się poza siecią, mogą być np. przekształcone, sprywatyzowane, czy zlikwidowane. Decyzje zależeć będą od ich organów prowadzących, czyli głównie samorządów - wojewódzkiego i powiatowych.

"Minister zdrowia nie będzie o tym decydował, będzie mógł natomiast sugerować Narodowemu Funduszowi Zdrowia, żeby z danym miejscem nie zawierał kontraktu. Ale decyzja ostateczna będzie w rękach samorządu" - poinformował Zbigniew Religa.

Kryteria mają być różne w poszczególnych regionach kraju. Jednym z podstawowych będzie liczba łóżek w szpitalach w stosunku do liczby mieszkańców oraz spójna i dogodna dla pacjentów lokalizacja szpitali.  Według ministra szpital, który znajdzie sie poza siecią może być przekształcony w inną jednostkę służby zdrowia lub wyspecjalizować się w usługach medycznych, których na danym terenie jest deficyt. Mogą to być np. łóżka dla przewlekle chorych czy odziały psychiatryczne, których brakuje. Mają o tym decydować samorządy.

"Trzeba jednak liczyć się z tym, że część szpitali na pewno zostanie zlikwidowana. Chodzi głównie o placówki bardzo małe, gdzie jest niewiele łóżek oraz takie, które generują zadłużenie i nie widać możliwości przerwania tego procesu" - powiedział minister.

 


powrót