Europejskie organizacje pacjentów skupionych w Sieci Aktywności Obywatelskiej (Active Citizenship Network) podzielają opinię, że w Polsce łamane jest prawo do informacji medycznej - pisze Karolina Olszewska
w serwisie PAP – Nauka w Polsce
Instytut Globalizacji od kilku lat propaguje konieczność dokonania zmian w polskich i unijnych regulacjach dotyczących reklamy środków farmaceutycznych.
Interwencja Tomasza Teluka u wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Guentera Verheugena okazała się dużym sukcesem. W piśmie wystosowanym do dyrektora instytutu komisarz Verheugen zapewnił, że w 2006 roku rozpoczną się pracę nad stworzeniem europejskich baz danych o lekach i schorzeniach.
Zakaz reklamy leków przepisywanych na receptę Teluk nazywa „cenzurą”. Jak mówi, jest ona niezrozumiała i szkodliwa.
„Dlaczego przewlekle chorzy pacjenci mają gorszy dostęp do informacji niż osoby, które szukają w Internecie prognozy pogody czy kursów walut?” – pyta Teluk.
W jego ocenie, owa dyskryminacja wpływa negatywnie na poziom zdrowia społeczeństw i powoduje wzrost kosztów opieki medycznej. „Dzięki wolnemu dostępowi do wiedzy medycznej chory staje się aktywną stroną procesu terapii, zyskuje większy wybór dostępnych metod terapeutycznych oraz informację o aktualnym postępie w medycynie. Aktywna rola pacjenta jest niezbędna w rozwiązywaniu problemów współczesnej ochrony zdrowia” – dodaje doktor, uzasadniając inicjatywę pod hasłem „Wiedza dla zdrowia”.
Do koalicji mają być zapraszani polscy politycy, zaangażowani w reformę służby zdrowia. Teluk zapewnia, że w gronie koalicjantów znajdą miejsce wszystkie organizacje i stowarzyszenia oraz firmy prywatne, które zechcą włączyć się w starania o upowszechnienie wiedzy o zdrowiu.
Poparcie dla europejskiego projektu publicznych baz danych o schorzeniach i lekach nie jest jedynym celem sygnatariuszy porozumienia. Postulują oni pełną liberalizację dostępu do informacji medycznej. Zapowiadają podjęcie działań na rzecz zmian w polskim prawie farmaceutycznym.
„Pierwszym krokiem do uzdrowienia służby zdrowia z korupcji i patologicznych układów jest zniesienie biurokratycznej cenzury, uniemożliwiającej swobodny dostęp pacjentów do wiedzy” - mówi Janusz Kowalski, prezes stowarzyszenia „Stop Korupcji”.
Przedstawiciele koalicji „Wiedza dla zdrowia” będą również występować na arenie międzynarodowej. „Obowiązujące prawo Unii Europejskiej zablokowało dostęp obywatela do wiedzy medycznej - uważa Adam Sandauer, prezes Stowarzyszenia „Primum non nocere”.
W jego opinii, blokowanie informacji to sposób na panowanie nad ludźmi. Rozumiana w ten sposób „tajemnica lekarska” przypomina, zdaniem Sandauera, pilnie strzeżoną wiedzę szamana – wiedzę, która pozwalała leczyć i dawała władzę.
PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska


