Najczęściej wyjeżdżają anestezjolodzy. Zaświadczenie, które pozwala na pracę za granicą, wziął co ósmy.
Druga grupa to lekarze bardzo młodzi, często przed specjalizacją. - Można mówić o pewnej prawidłowości. Wyjeżdżają mężczyźni dwudziestokilkuletni albo tuż po czterdziestce. Kobiety najczęściej decydują się na wyjazd w wieku trzydziestu dwóch lat - mówi "Rzeczpospolitej" Mirosław Przastek z Naczelnej Izby Lekarskiej.
Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie podaje, że trzy czwarte wyjeżdżających to lekarze u szczytu kariery (36 - 49 lat). Ilu wyjeżdża tuż przed specjalizacją? Trudno ustalić. Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że jedna czwarta medyków, którzy planują wyjechać za granicę, nie bierze dokumentów poświadczających, że są specjalistami.
- W tej grupie będą na pewno lekarze, którzy już wcześniej pracowali poza Polską i nie potrzebują już takiego zaświadczenia. Są w niej jednak także ludzie bardzo młodzi, tacy jak ja - mówi Tomasz Skajster, który w warszawskim samorządzie zawodowym zajmuje się lekarzami praktykującymi za granicą. Sam od trzech miesięcy jest w Kolonii. Ma 29 lat. - Zamierzam wrócić, ale nie wcześniej niż za kilka lat. Najpierw skończę w Niemczech doktorat. Będę się starał zrobić specjalizację - mówi reporterowi "Rzeczpospolitej" Tomasz Skajster.
Lekarzy jest w Polsce prawie 120 tysięcy, zaświadczenia potrzebne do wykonywania zawodu w Unii Europejskiej w ciągu dwóch lat wzięło 4,5 tysiąca.


