Minister Zbigniew Religa zapowiedział, że w przyszłym roku możliwe będzie podwyższenie pensji pracowników ochrony zdrowia o 30 proc. Jego zdaniem dodatkowych środków nie należy już przeznaczać na zwiększanie liczby procedur medycznych finansowanych co roku z NFZ, tylko trzeba te procedury lepiej wycenić.
Jeżeli tak się stanie, istnieje szansa, że w przyszłym roku płace służby zdrowia będą mogły być zwiększone o 30 proc., a więc o tyle, ile teraz żądają lekarze" - powiedział minister.
Zbigniew Religa przedstawił posłom dotyczące zarobków w służbie zdrowia. Wynagrodzenie średnie brutto z jednego miejsca pracy wynosi 2 tys. 368 zł, czyli netto 1,6 tys. Wynagrodzenia lekarzy wynoszą średnio brutto 3 tys. 331 zł, czyli netto 2 tys. zł.
"To jest liczba myląca, ponieważ 3 tys. 331 nie brzmi najgorzej, ale to nie jest tylko 8-godzinny dzień pracy, na to się składają także m.in. dyżury" – informuje Zbigniew Religa. Jego zdaniem realne płace za normalny dzień pracy w służbie zdrowia są o jedną trzecią niższe. Nie jest więc to pensja za przepracowanie 8 godzin dziennie, tylko 12.
Problem płac lekarzy jest wielkim, ważnym problemem. Jeszcze gorsza jest sytuacja pań pielęgniarek, ich dochody są rażąco niskie – mówi minister. Zbigniew Religa uważa, że w ciągu jednego roku nie można istotnie zwiększyć środków publicznych przeznaczonych na finansowanie opieki zdrowotnej, na to potrzeba kilku lat.


