Przepisy zawarte w przygotowywanej przez resort zdrowia nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych uniemożliwią ofiarowywanie i proponowanie korzyści materialnych osobom, które są związane z obrotem leków. Zwłaszcza tych leków, które są na listach refundowanych - twierdzi minister Zbigniew Religa.
Zmienione prawo przewiduje zwiększenie nadzoru ministra zdrowia nad NFZ oraz walkę z korupcją w obrocie lekami.
Zbigniew Religa uważa, że przestępstwem jest to, żeby lekarz korzystał z jakichkolwiek darowizn mających wpływ na wypisywanie leków refundowanych. Jego zdaniem, niedopuszczalną rzeczą jest, aby apteki dawały prowizję pacjentom za to, że wykupują drogie leki z listy leków refundowanych.
"Zdarzają się recepty wypisywane na drogie leki na pacjentów, których nie ma. Jeszcze większym wstydem jest to, że zdarzają się recepty na drogie leki, które przy danej jednostce chorobowej niekoniecznie muszą być stosowane" - powiedział dziennikarzom minister.
Resort zdrowia pracuje aktualnie nad opracowaniem receptariusza dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej oraz dla specjalistów przyjmujących w poradnictwie ambulatoryjnym "W receptariuszu będzie zapisana choroba, leczenie tej choroby według obecnej wiedzy, obecnych standardów, ale przy użyciu leków równie skutecznych, ale najtańszych. Receptariusz chcemy stworzyć w krótkim czasie" - podkreślił minister. Lekarze będą sprawdzani, dlaczego używają inne leki niż te, które są zalecone w receptariuszu.


