Wśród chorych funkcjonuje często szkodliwy mit, że "boli, bo musi". Tymczasem naukowcy dostrzegają np. zależność między bólem po operacji, a zwiększonym ryzykiem zapalenia płuc, niedotlenienia, incydentów zakrzepowo-zatorowych, zatrzymania moczu lub zaników mięśniowych. Pacjenci powinni bardziej stanowczo domagać się od lekarzy łagodzenia pooperacyjnego bólu.
Zdaniem lekarzy, większość chorych uważa, że taki ból to bardzo przykre, lecz naturalne zjawisko, więc rzadko sygnalizują wyraźnie swoje cierpienie.
Według obliczeń organizatorów kampanii "Nie musi boleć", ostrego bólu pooperacyjnego, powypadkowego lub pourazowego doświadczyło 10 proc. Polaków. Organizatorzy kampanii ustalili, że większość polskich lekarzy nie jest zadowolona ze skuteczności uśmierzania bólu pooperacyjnego. Lekarze uznają uśmierzanie tego rodzaju bólu za konieczne w procesie przywracania zdrowia choremu. Skarżą się jednak m.in. na problemy w organizacji takiego leczenia, na przykład na brak specjalnych zespołów medycznych, których zadaniem byłoby uśmierzanie bólu u pacjenta w ramach standardowej procedury pooperacyjnej.


