21-10-2007   00:17:35
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Ciężka praca za małe pieniądze

Prawie w całej Polsce brakuje pielęgniarek. Około 100 wolnych etatów czeka na pielęgniarki w łódzkich szpitalach. Chętnych do pracy brak. Szpital im. Biegańskiego zamieścił w prasie ogłoszenie, że przyjmie 10 sióstr na ruszającym od stycznia oddziale intensywnej terapii. Było kilka telefonów, ale zainteresowane kończyły rozmowę po otrzymaniu informacji o zarobkach. Jak pisze "Express Ilustrowany" na oddziale intensywnej opieki kardiologicznej w tym szpitalu zdarza się, że na dyżurze trzeba reanimować dwóch pacjentów na raz. Wtedy siostry dzwonią po koleżanki z innych sal i pododdziałów kliniki z błaganiem o pomoc.

"Przy reanimacji jedna pielęgniarka powinna się wkłuwać, druga podawać leki, trzecia przeprowadzać masaż serca" - mówi Ewa Wojtasiak, siostra z kardiologii. "Brakuje rąk. A inni pacjenci też potrzebują pomocy".

Płaca podstawowa pielęgniarki w łódzkim szpitalu, to 800-1500 zł brutto. W Anglii, Irlandii czy Włoszech siostra otrzymuje wielokrotnie więcej.

Nie wspomoże raczej naszych szpitali pomocniczy personel medyczny zza wschodniej granicy, choć są pomysły jego zatrudniania.

"Tamtejsze pielęgniarki nie wykazują zainteresowania pracą u nas" - mówi "Expressowi Ilustrowanemu" Anna Tasak, przewodniczaca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych. "Też się uczą języków i - jeśli już za granicą - to wolą pracować w państwach zachodnich"


powrót