Tylko 12 transplantacji serca przeprowadzono w tym roku w Krakowie, o wiele mniej niż w poprzednich latach. Powód? Za mało dawców. Według "Dziennika Polskiego" na 19 zaplanowanych na ten rok transplantacji serca w Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii
Instytutu Kardiologii CM UJ udało się wykonać tylko 12. Nawet w ubiegłym roku było ich więcej - 19. Liczba przeszczepów gwałtownie spada od 1997 roku, kiedy w klinice wykonano ich 70. Potem było już coraz mniej.
- Mamy jednych z najlepszych specjalistów, sprzęt wysokiej jakości, doświadczenie i przy brakach finansowych w służbie zdrowia - także pieniądze. Brakuje tylko dawców - mówi prof. Jerzy Sadowski, kierownik Kliniki
W tym roku do krakowskiej kliniki nie został zgłoszony ani jeden dawca z Krakowa, byli za to z Warszawy, Łodzi, Nowego Sącza i Wrocławia. Tymczasem w Warszawie aż 80 proc. to dawcy lokalni.
- Dawcy lokalni są najcenniejsi, bo transport jest mniej kłopotliwy, odbywa się karetką, a nie drogą powietrzną. Nie może minąć więcej niż 4-5 godzin od momentu wyjęcia serca do jego przeszczepienia. Każda dodatkowa minuta może zadecydować, że nowe serce nie zacznie pracować - mówi prof. Sadowski.


