Wbrew obietnicom ministerstwa zdrowia nie można zapewnić sobie miejsca w kolejce do operacji drogą internetową. Jak pisze "Głos Szczeciński" nawet z rejestracją telefoniczną zabiegu jest problem.
Dziennikarze „Głosu” ustalili, że tylko w przypadkach zagrożenia życia pacjent może mieć pewność, że od razu zostanie przyjęty do szpitala. W innych przypadkach pacjenci z muszą się ustawiać w kolejkach, które w województwie zachodniopomorskim trwają nawet do kilku lat.
Marek Umiński, ordynator Oddziału Chirurgii Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie powiedział „Głosowi”, że izby przyjęć w jego lecznicy w ogóle nie mają dostępu do internetu.


