Na policję zgłaszają się kolejne osoby, twierdzące, że przekazały łapówki znanemu bydgoskiemu neurochirurgowi Heliodorowi K. w zamian za przyjęcie na szpitalny oddział.
Jak przypomina "Express Bydgoski", jedna z pacjentek poinformowała policję, że przekazała prof. Heliodorowi K. 4 tysięcy zł za przeprowadzenie operacji.
W związku z tym oskarżeniem ordynator Katedry i Kliniki Neurochirurgii Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy został zatrzymany. Policjanci po przesłuchaniu lekarza zwolnili go do domu.
Heliodor K. tłumaczy, że nie przyjął od pacjentki żadnych pieniędzy. W rozmowie z dziennikarzem "Expressu Bydgoskiego" zapewniał, że chciał oddać kobiecie kopertę, ala ta jej nie przyjęła.
Jak informuje „Express” na policję zgłosili się jednak inni pacjenci profesora, którzy twierdzą, że Heliodor K. brał od nich pieniądze.
Funkcjonariusze apelują na łamach „Expressu Bydgoskiego” o zgłaszanie się osób, które mogłyby wnieść coś nowego do sprawy.


