"Kończą się przygotowania do otwarcia pierwszego w naszym regionie oddziału kardiochirurgii. Od połowy stycznia operacje na otwartym sercu będą wykonywane w Olsztynie" - podaje "Gazeta Olsztyńska".
"Co roku 900 pacjentów z Warmii i Mazur jeździ na operacje serca do Gdańska, Warszawy czy Białegostoku. Już od połowy stycznia osoby z poważnymi chorobami serca będą miały przeprowadzane profesjonalne operacje na oddziale kardiochirurgii w Szpitalu Wojewódzkim w Olsztynie" - pisze dziennik.
"Skorzystają na tym pacjenci, którzy nie będą musieli już w ciężkim stanie pokonywać kilkuset kilometrów, żeby ratować swoje życie" - podkreśla dr Piotr Żelazny, ordynator olsztyńskiej kardiochirurgii. "Wreszcie Olsztyn przestanie być białą kardiochirurgiczną plamą na mapie Polski" - dodaje. "Leczenie operacyjne choroby wieńcowej, powikłań zawału serca, wad zastawek serca, wad wrodzonych, a nawet przeszczep serca - nie ma operacji kardiochirurgicznej, jakiej lekarze z tego oddziału nie będą w stanie wykonać.
Pod kierunkiem dr. Piotra Żelaznego będzie pracować siedmiu doświadczonych kardiochirurgów i pięciu anestezjologów. Większość z nich ma za sobą wieloletnią praktykę w prestiżowych klinikach kardiochirurgicznych w Aninie, Warszawie i Białymstoku" - czytamy w gazecie.
Według "Gazety Olsztyńskiej", nad dobrym samopoczuciem chorych będzie czuwać aż 40 pielęgniarek. "Jedna będzie się opiekować jednocześnie najwyżej dwoma pacjentami" - uściśla Danuta Jurkowska. "Chodzi o zapewnienie ciężko chorym maksymalnego bezpieczeństwa" - wyjaśnia.
"Dla porównania: na lżejszych oddziałach dwie pielęgniarki obsługują nawet 20 pacjentów" - pisze dziennik. Jak podaje gazeta, utworzenie i wyposażenie oddziału kardiochirurgii kosztowało ponad 12 mln złotych.
"Najwięcej, bo aż 7,2 mln złotych otrzymaliśmy z Ministerstwa Zdrowia, 4,5 miliona z Urzędu Marszałkowskiego, a pozostałą kwotę ze środków unijnych" - wymienia Bożena Marcinkowska, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Olsztynie.


