09-10-2007   07:44:28
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Grosz dla siostry
"Mówi się, że pielęgniarki zarabiają grosze, ale żeby dokładnie jeden grosz za pacjenta? Tyle za nocną i świąteczną pomoc pielęgniarską chce zapłacić Narodowy Fundusz Zdrowia" - pisze "Gazeta Lubuska". "Myślałam, że to żart" - mówi gazecie wiceprezes Kolegium Pielęgniarek i Położnych Rodzinnych w Polsce i prezes oddziału terenowego w Zielonej Górze Alicja Spaczyńska.

"Gdyby samodzielnie pracująca pielęgniarka miała pod swoją opieką 2.750 osób (tyle jej wolno, choć z reguły ma znacznie mniej), to za to, że każda z nich mogłaby liczyć na nią codziennie od godz. 18.00 do 8.00 i całą dobę w dni wolne od pracy, dostałaby 27,50 zł miesięcznie" - podaje dziennik.

"Taka stawka nas obraża" - oburza się A. Spaczyńska. "W wolny dzień pielęgniarka robi średnio od pięciu do dziesięciu zabiegów. Są to zastrzyki, ale nie tylko, bo też czasochłonne zabiegi pielęgnacyjne" - wyjaśnia. "Pielęgniarki mówią, że takich umów z Narodowym Funduszem Zdrowia nie podpiszą. Bo nie dość, że kontrakt na świadczenie usług pielęgniarki środowiskowo-rodzinnej w 2005 r. został obniżony o 8 gr na pacjenta w stosunku do tegorocznego i dołożono nowe obowiązki, to jeszcze ten grosz za noce i święta... Przecież sam dojazd do pacjenta kosztuje. Rozpiętość obsługiwanego terenu to często 30, a nawet 50 km" - informuje "Gazeta Lubuska".

"Ile za te usługi dostają pielęgniarki środowiskowo-rodzinne w tym roku? To źle postawione pytanie, bo dopiero w kontraktach na przyszły rok te świadczenia zostały wydzielone z umowy i podpisuje się na nie oddzielny kontrakt. Ten za grosz. O wydzieleniu zadecydowała centrala Funduszu" - czytamy w dzienniku.

"Wiem, że to bardzo mało, ale po podziale środków okazało się, że na nocną i świąteczną ambulatoryjną i wyjazdową pomoc pielęgniarską jest tyle, ile jest. Czyli ten grosz" - mówi zastępca dyrektora ds. medycznych w lubuskim oddziale NFZ Ryszard Smyk.

"W Funduszu nikt nie przekonuje, że pracująca +na swoim+ pielęgniarka za takie pieniądze nie pójdzie z torbami. Kto więc będzie sprawował pielęgniarską opiekę nad chorymi po godz. 18.00 w zwykłe dni i całą dobę w dni wolne? Głównie pogotowie i ambulatoria szpitalne. Z duszą na ramieniu podpisały umowy. Także dlatego, że +ktoś w końcu musi+" - pisze "Gazeta Lubuska".

powrót