Projekt nowego Prawa o szkolnictwie wyższym przewiduje dotychczasowy model kariery naukowej. Oznacza to, że nie zostanie zlikwidowany stopień doktora habilitowanego.
"Zakończyliśmy prace nad tą częścią projektu ustawy. Habilitacja zostaje" - mówi szef sejmowej podkomisji pracującej nad Prawem o szkolnictwie wyższym Jerzy Hayn.
STANOWISKO Z HABILITACJĄ Ostateczny projekt będzie gotowy za dwa tygodnie. Do końca stycznia Sejm powinien zakończyć prace nad ustawą i trafi ona do Senatu. Zgodnie z zapisami projektu, stanowiska profesorskie na wyższych uczelniach zajmować będą osoby z habilitacją.
W indywidualnych przypadkach osoba ze stopniem doktora będzie mogła startować w konkursie na stanowisko profesora, ale pod warunkiem, że ma na swoim koncie wybitne osiągnięcia naukowe.
PORZĄDKOWANIE PRAWA Sejmowa podkomisja, powołana przez Komisję Edukacji, Nauki i Młodzieży, przygotowuje projekt nowego prawa o szkolnictwie wyższym w oparciu o dwa dokumenty - tzw. prezydencki (projekt ten przygotował specjalny zespół powołany przez Aleksandra Kwaśniewskiego, pracujący pod kierunkiem prof. Jerzego Woźnickiego) i poselski (stworzony został w oparciu o propozycje przygotowane przez uczelnianą "Solidarność").
Nowe prawo o szkolnictwie wyższym ma uporządkować wszystkie sfery działalności wyższych uczelni w jednym dokumencie. Do tej pory porządkowały to cztery różne ustawy: o szkolnictwie wyższym, stopniach i tytule naukowym, Komitecie Badań Naukowych i wyższych szkołach zawodowych.
Prace nad nowym prawem o szkolnictwie wyższym trwają od początku lat 90.
Magda Kozińska. PAP Nauka w Polsce,


