26-10-2007   20:29:10
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Robot chirurgiczny da Vinci we Wrocławiu
We wrocławskim Dolnośląskim Centrum Chorób Serca zaprezentowano we wtorek robota chirurgicznego da Vinci. Przy pomocy tego urządzenia chirurg może m.in. zszyć tkankę nicią grubości włosa. To pierwszy w Polsce pokaz robota chirurgicznego, nazywanego przez lekarzy "szczytowym osiągnięciem światowej technologii medycznej".

Urządzenie to znalazło już zastosowanie w zabiegach operacyjnych w kardiochirurgii, chirurgii ogólnej, ginekologii i urologii.

"Da Vinci wykonuje zadanie zlecone przez chirurga, który nie musi stać przy stole operacyjnym. Lekarz kierujący ruchami maszyny może siedzieć w miejscu oddalonym nawet o 150 km" - mówi dr. Romuald Cichoń, chirurg, który pracuje z robotem w klinice w Dreźnie.

"Precyzja ruchów robota jest nieporównywalna z tym, co chirurg może zrobić sam. Maszyna wykonuje polecenia z dużą dokładnością, przy minimalnym uszkodzeniu tkanki" - dodaje Cichoń. Robot ma ramiona z ruchomymi zakończeniami, imitującymi nadgarstek, które operują pacjenta. Całą operację widać na monitorze, dzięki kamerze endoskopowej. 

Robot Da Vinci kosztuje ok. miliona dolarów i jest bardzo drogi w eksploatacji. Po około 10 zabiegach trzeba wymienić niektóre części. Zdaniem wrocławskich lekarzy, przynajmniej na razie urządzenie to nie ma szans na "przyjęcie się" w polskich warunkach.

"O ile na kupno może udałoby się jeszcze znaleźć środki finansowe, to nie byłoby nas stać na serwis i utrzymanie robota" - mówi Piotr Kołtowski dyrektor Dolnośląskiego Centrum Chorób Serca we Wrocławiu.

PAP - Nauka w Poldsce, Sylwia Jugrgiel

powrót