25-10-2007   04:57:18
IMED
Strona główna
Sympozjum Przemyśl
Dermatoskopia
Szkolenia
Szkolenia "Medius"
Archiwum "Medius"
Biblioteczka czasopism
Standardy Medyczne
Strona główna
Suplementy
Deklaracja
Jestem lekarzem
Ważne adresy
Medline
Polskie Towarzystwo Medycyny Rodzinnej
Konsultanci krajowi
Akademie Medyczne
Narodowy Fundusz Zdrowia
Polskie Towarzystwa Naukowe
Stacje hemodializ

Implanty w mózgu mogą się same ruszać

Dzięki piezoelektrycznym silniczkom, elektrody umieszczonych w mózgu implantów będą mogły same znajdować najlepsze miejsca - informuje "New Scientist".

Teoretycznie dzięki elektronicznym implantom można pomóc ludziom sparaliżowanym lub pozbawionym możliwości komunikowania się. Układ nerwowy zajmuje się właśnie przekazywaniem słabych impulsów elektrycznych. Trzeba tylko wychwytywać sygnały z mózgu i pobudzać odpowiednie miejsca w odpowiedni sposób w odpowiednim czasie.

Wszczepione do mózgu elektrody mogą wychwytywać sygnały i przekazywać je do mięśni kończyn lub protez albo sterować kursorem na ekranie komputera (sterowanie komputerem poprzez "myśli"). Ale w ciągu kilku miesięcy od wszczepienia przestają działać - przemieszczają się z powodu wstrząsów albo zmian ciśnienia wewnątrzczaszkowego, obrasta je tkanka, a niektóre komórki mózgu obumierają.

Rozwiązaniem może być opracowane przez naukowców z California Institute of Technology w Pasadenie urządzenie, które automatycznie przemieszcza elektrody w kierunku najsilniejszego sygnału.

Prototyp - na razie umieszczony na czaszce szczura lub małpy - ma cztery elektrody, które mogą się przemieszczać niezależnie co 1 mikrometr. Wystarczy umieścić elektrody w miejscu określonym z grubsza na podstawie badania funkcjonalnym rezonansem magnetycznym, a później każda elektroda lokalizuje najsilniejsze źródło sygnału i dzięki silniczkowi piezoelektryczenmu przesuwa się w jego kierunku. Elektrody maja nawet system "przeciwkolizyjny", który zapobiega przedziurawieniu ściany komórki nerwowej. Gdy sygnał gwałtownie narasta, trzeba hamować.

Kolejna wersja ma być znacznie mniejsza i mieć już 100 elektrod. W ciągu roku powinna być gotowa do wszczepienia sparaliżowanemu człowiekowi, by umożliwić mu obsługę komputera. Podobnie działające implanty mogłyby też znaleźć zastosowanie u osób chorych na parkinsonizm.

Serwis Naukowy PAP Serwis Naukowy PAP


powrót