Powłoka, którą stosuje się do soczewek kontaktowych, może też znacznie przedłużać trwałość protez stawu biodrowego - informuje "New Scientist".
Większość sztucznych stawów składa się z kulistej tytanowej główki obracającej się w panewce, przy czym obie części pokryte są twardym i śliskim polietylenem. Z czasem polietylenowa powłoka ulega uszkodzeniu, a jej drobne odpryski wywołują reakcję odpornościową. Zapalenie niszczy kość w otoczeniu sztucznego stawu. Komórki odpornościowe wchłaniają polimer i wydzielają związki nazywane cytokinami, cytokiny zaś pobudzają powstawanie osteoklastów - komórek niszczących kość.
Spośród około 1,3 miliona osób, którym co roku wszczepia się sztuczne stawy, u co piątego już po 10 latach rozwinie się okołostawowy zanik kostny, a u co dziesiątego konieczna będzie wymiana stawu.
Zespół Hiroshi Kawaguchi z uniwersytetu w Tokio pokrył polietylenową powierzchnię stawu polimerem o nazwie MPC. Jest on stosowany do powlekania soczewek kontaktowych, ponieważ jego cząsteczki mają właściwości hydrofilowe - wiążąc się z wodą chronią soczewkę przed wysychaniem. Okazało się, że powlekana MPC powierzchnia jest dużo bardziej śliska. Testy na symulatorze wykazały zadziwiający wzrost trwałości sztucznego stawu - aż 40- krotny.
Badania z użyciem mysich komórek potwierdziły z kolei, że nawet gdy powleczone MPC cząsteczki oderwą się od stawu, niemal nie powodują reakcji immunologicznej.
Przewiduje się, że powlekane stawy biodrowe wystarczą co najmniej na 15-20 lat chodzenia. Ich testy kliniczne mają się rozpocząć w czerwcu 2005.
Serwis Naukowy PAP


